wtorek, 28 września 2010

Happy birthday..!

         Ostatnio mieliśmy okazję bawić się na urodzinach naszej znajomej Kropeczki:) Na tę okazję wybrałam się w niżej zamieszczonym zestawie. Swoją premierę, w końcu, zaliczyła lakierowana kopertówka, którą kupiłam jakiś rok temu, ale jak do tej pory leżała w szafie, czekając na swoje 5 minut;)

 

top- sh/orsay
sweater- bershka 
skirt- sh/diy
clutch- f&f
shoes- no name 
necklace- h&m
bracelets- h&m
gold ring- my mom's old ring

piątek, 24 września 2010

Blue sky

          Nigdy nie przypuszczałam, że założę na siebie ciuchy, które nie są w odcieniach czerni, szarości i brązów, generalnie ciemnych, stonowanych kolorów, a tu proszę... niebieska spódniczka;) Przeglądając od jakiegoś czasu różne blogi zauważyłam, że jednak można w fajny sposób połączyć takie rzeczy, które na ogół bardzo ze sobą kontrastują, ale w całości stanowią ciekawy zestaw ( Mam nadzieję, że mi się udało;) Co do bucików, wybaczcie,że są to baletki. Wiem, że obcasy wyglądałyby o niebo lepiej, ja jednak latając po mieście, stawiam na wygodę, a buciki na obcasach noszę zazwyczaj na spotkania ze znajomymi, imprezy, itp. To teraz zestawik:

 
top- reserved
skirt- cherokee
jacket- f&f
clutch- reserved
shoes- f&f
necklace- house
earrings- diva

poniedziałek, 20 września 2010

Welcome back my university!

Aż mi się wierzyć nie chce, że lada moment trzeba będzie wrócić na studia, że lato się skończyło i zaraz zrobi się zimno... Trzeba więc, póki jeszcze zagląda zza chmur, korzystać ze słońca i pogody takiej jak dzisiaj:) Oby utrzymywała się jak najdłużej...
Długo nie zamieszczałam żadnego posta ze względu na brak fotografów. Z Kasią musiałyśmy wybrać się dzisiaj na uczelnię i na szczęście uraczyła mnie swoim aparatem, stąd ten dzisiejszy, nieskomplikowany zestawik:


tunic- bershka
cardigan- pull& bear
jacket- sh/diy
jeans- new yorker/diy
shoes- f&f
bag- @
belt- no name
necklace- no name
glasses- rossmann

wtorek, 7 września 2010

Rainy day...

     Mesmerize w poprzednim poście napisała, że początki bywaja trudne... Ostatnio przekonałam się o tym na własnej skórze, kiedy po zrobieniu pierwszego zdjęcia padł aparat. W tej sytuacji poratował mnie jedynie mój telefon oraz brat i jego dziewczyna, których wykorzystałam do zrobienia kilku fotek, które mogłabym Wam pokazać na blogu. Oczywiście przepraszam za jakość i mam nadzieję, że nigdy więcej nie będę zmuszona wklejać takich zdjęć:)
     Zdjęcia są z soboty. Tego dnia mieliśmy okazję skorzystać z wejściówek na imprezę organizowaną przez jeden z większych koncernów energetycznych, która odbyła się w chorzowskim skansenie. Niestety pogoda nam nie sprzyjała, bo przez cały wieczór padało i było bardzo zimno. Zostawiam Was kochani z tymi zdjęciami: 


Na sobie miałam: jeansy- New Yorker/diy, bluzkę- KappAhl, narzutkę- sh (Gegrge), torbę i kurtkę- f&f, buty- ?, naszyjniki: czarno-srebrny- House, a drugi ze sklepiku z biżuterią w centrum handlowym.

Pozdrawiam! 

środa, 1 września 2010

Big day!

Witam!

        Po baaaaardzo długim namyśle, w końcu, postanowiłam zasilić szeregi wszystkich blogerek dumnie reprezentujących swoje szafy, dzielących swoje zainteresowanie modą i swoimi inspiracjami z innymi feszynistkami:) Jako, że do założenia tego bloga doszło dość niespodziewanie, a to za sprawą jednej ze znajomych- Kasika- może niektórym znaną bardziej jako fashionlights, nie zasypałam jeszcze swojego aparatu ani komputera milionem zdjęć (czyt. nie mam jeszcze żadnych;)), tak więc na pierwszego posta składać się będą zdjęcia przesłane przez Paskudkę- w szerszym kręgu znaną jako Mesmerize, z naszego ostatniego babskiego spotkanka:) Bardzo miło spędziłyśmy czas, szkoda tylko,że nie wszystkie kobietki dotarły na miejsce:)




I na koniec trzy gliwickie blogerki:)

Na sobie miałam: narzutka- Camaieu, top- New yorker, legginsy- f&f, pasek- ?, naszyjnik- House, bucików nie widać, ale były to wężowe baletki z @, a torba z f&f.